Nasze 3 dni w Buenos Aires

Tango, pyszne steki, światowej klasy street art. Kolorowa zabudowa, targ antyków oraz liczne zabytki. Papież Franciszek, Diego Maradona oraz Evita Peron. W Buenos Aires każdy znajdzie coś dla siebie. Hostele backpackerskie to raj dla podróżników. Z jednej strony fajna atmosfera, z drugiej, okazja do wymiany poglądów na temat odwiedzonych wcześniej Czytaj dalej →

Jak najlepiej doświadczyć Wodospadów Iguazu

Argentyna czy Brazylia? Brazylia czy Argentyna? Ułatwimy Ci odpowiedź: jeżeli chcesz zobaczyć je w pełnej krasie, trzeba odwiedzić oba kraje. Argentyna kusi spacerami nad szczytami wodospadów, Brazylia zaś panoramami, jakie prawdopodobnie masz w głowie, kiedy myślisz „Wodospady Iguazu”. O odwiedzeniu tego cudu natury myśleliśmy od dawna. Marzenie w końcu się ziściło w trakcie Czytaj dalej →

Spacer szlakiem street art w Buenos Aires

Wiedzieliśmy, że tętniące życiem Buenos Aires będzie jednym z naszych przystanków na drodze ku Patagonii. Jako że nie należymy do tych, którzy planują precyzyjnie co zobaczyć w mieście, podeszliśmy do kwestii zwiedzania Buenos bardzo spontanicznie. Jak to wyglądało w praktyce? Dojechaliśmy na miejsce i w hostelu zrobiliśmy rozeznanie. Mapa miasta Czytaj dalej →

Mumie jak żywe czyli dzieci z Llullaillaco

Wyobraź sobie, że widzisz ciało człowieka, który odszedł z tego świata około 500 lat temu. Jest to ciało 7 letniego chłopca, pogrzebanego żywcem. Początek historii mrożącej krew w żyłach? Skądże! To tylko opis wizyty w Museo de Arqueología de Alta Montaña w Salcie, w którym można obejrzeć mumie trójki dzieci Czytaj dalej →

Finanse w podróży vol.2. Blue dollar

Jeśli myślisz o wyjeździe do Argentyny, nie ma lepszego momentu na spełnienie tego marzenia niż teraz. A wszystko to za sprawą kwitnącego czarnego rynku wymiany walut, dzięki któremu wymienisz dolary po kursie dużo lepszym od oficjalnego. Aby lepiej zrozumieć obecną sytuację w Argentynie musimy cofnąć się trochę w przeszłość. W Czytaj dalej →

Stek tak soczysty i miękki, że można go kroić łyżką

Jedliśmy już naprawdę dobre mięso w naszym życiu. Na pierwszym miejscu zawsze była restauracja Osteria Acquacheta w Montepulciano. No właśnie: była:) Dla Baśki już nie jest. Michał jeszcze się zastanawia. Z Boliwii, gdzie było ciężko z dobrym jedzeniem, wyjechaliśmy trochę wygłodzeni. Na szczęście w Argentynie naprawdę można bardzo dobrze zjeść, rzeczywistość przerosła Czytaj dalej →