Jak zorganizować krótką wyprawę do Tromsø

Zobaczenie zorzy polarnej to marzenie niejednego podróżnika. Mieliśmy to szczęście, że udało nam się podziwiać ten spektakl w czasie naszej wyprawy do Tromsø, zwanego „wrotami do Arktyki”. Wszystko zaczęło się od Międzynarodowych Targów Turystycznych TT Warsaw, w trakcie których nawiązaliśmy współpracę z polską firmą Aurora Tour, która działa w Tromsø w Norwegii. W ten oto sposób zrealizowaliśmy nasze kolejne podróżnicze marzenie.

Jak zorganizować krótki wypad w poszukiwaniu świateł północy? Ile to kosztuje? Co możemy zobaczyć „przy okazji”? Zapraszamy do naszego mini przewodnika, w którym znajdziecie najważniejsze informacje potrzebne do organizacji krótkiej wyprawy do Tromsø. Zaczynamy!

Upolowaliśmy zorzę polarną czyli kolejne marzenie spełnione.

Kiedy jechać?

Jeżeli tak samo jak my marzysz o zobaczeniu zorzy, musisz wziąć pod uwagę 2 główne czynniki: długość nocy i pogodę. Najdłuższe noce w okolicach Tromsø zaobserwujemy między październikiem a marcem, wówczas możemy zacząć polowanie już około 19:00. Pamiętajmy jednak, że jesienią pogoda jest bardziej kapryśna (tak naprawdę zorza występuje na wysokości od ~100 km nad ziemią wzwyż, w przypadku zachmurzonego nieba nic nie zobaczymy…), co może uniemożliwić nam podziwianie tego cudu natury. Pod kątem pogody najlepszym okresem jest więc zima, kiedy mamy największe szanse na bezchmurne niebo. Oczywiście, oznacza to też więcej turystów i wyższe ceny. My byliśmy w lutym i warunki były bardzo dobre.

Upolowaliśmy zorzę polarną czyli kolejne marzenie spełnione.

Jak dotrzeć?

Jeżeli myślisz o krótkim wypadzie to najlepiej tam polecieć. Bilet polecamy kupić w Norwegianie. Do Tromsø lata też SAS, natomiast z jednej strony, ceny są wyższe, z drugiej, w SASie mamy dwie przesiadki. Najtańszy lot z Warszawy, jaki udało nam się namierzyć, kosztował 750 PLN w dwie strony na osobę bez bagażu, na ogół jednak ceny oscylowały w granicach 1000-1200 PLN.

Upolowaliśmy zorzę polarną czyli kolejne marzenie spełnione.

Bagaż

Warto jednak trochę dopłacić i mieć ze sobą bagaż. Norwegia nie należy do najtańszych krajów, więc wzięliśmy ze sobą prowiant, dzięki czemu oszczędziliśmy sporo pieniędzy. Oczywiście, pociąga to za sobą konieczność znalezienia noclegu z kuchnią. W czasie naszego pobytu nie wydaliśmy na jedzenie ani złotówki.

Upolowaliśmy zorzę polarną czyli kolejne marzenie spełnione.

Klimat

Jak bardzo zimno może być za kołem podbiegunowym? Co zabrać ze sobą do ubrania? Czy garderoba sprawdzająca się w czasie polskiej zimy podoła w bardziej wymagających warunkach? Spokojnie! Pomimo iż Tromsø leży za kołem podbiegunowym, jego klimat nie jest aż tak surowy. Jest to zasługa Golfsztromu, ciepłego prądu morskiego, dzięki któremu temperatury są dużo wyższe, niż np. na Alasce. Oczywiście, trzeba być przygotowanym na zimę, zabrać ze sobą ciepłe ubrania, zwłaszcza jeżeli postawisz na wyjazd w okresie nocy polarnej. Wtedy temperatury potrafią spadać do -20 stopni. Pamiętaj też o zasadzie ubierania się na cebulkę. W czasie naszego pobytu (w lutym) temperatura była tylko nieznacznie niższa niż w tym czasie w Polsce (nie spadła poniżej -10 stopni). Podpowiadamy też, że decydując się na zorganizowane aktywności na ogół w cenie będziesz mieć  możliwość skorzystania z termicznego kombinezonu.

Tromsø: przez bezdroża psim zaprzęgiem

Ubezpieczenie

Pamiętajmy, aby przed wylotem do Norwegii wykupić ubezpieczenie podróżne. Co prawda na miejscu możemy skorzystać z Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (taką kartę trzeba wcześniej wyrobić i odebrać w Polsce), jednak w większości przypadków oznacza to współuczestniczenie w kosztach, za niektóre usługi zapłacisz zaś 100% ceny. Nie muszę chyba dodawać, że leczenie w Norwegii do najtańszych nie należy.

Co robić w Tromsø i ile to kosztuje?

Mając 3 pełne dni proponujemy następujący plan:

DZIEŃ 1

Zwiedzanie Tromsø: spacer główną ulicą miasta (Storgata), podziwianie architektury miasta (katedra, biblioteka, Muzeum Polaria czy klimatyczne norweskie budynki). Jeśli pogoda dopisuje można wybrać się na punkt widokowy – kolejka Fjellheisen zabierze Cię na Górę Storsteinen, skąd rozciąga się przepiękna panorama Tromso. Koszt? Jedyne 170 NOK (~80 PLN). Warto też wybrać się do któregoś z muzeów, każdy znajdzie coś dla siebie. Szczególnie polecamy Tromso Museum (60 NOK = ~25 PLN), gdzie znajdują się stałe wystawy poświęcone zorzy polarnej oraz rdzennej ludności Skandynawii. Warto też sprawdzić, co dzieje się w Perspektivet Muzeum, do którego wstęp jest bezpłatny. My trafiliśmy na bardzo fajną czasową wystawę fotograficzną poświęconą religii. Wieczór kończysz małym piwkiem w pubie Ølhallen, który przylega do najdalej wysuniętego na północ browaru Mack. Warzonego w nim piwa można oczywiście skosztować w tej pijalni.

collage tromso architectura

DZIEŃ 2

Zwiedzanie okolic Tromsø. Najłatwiej i najszybciej dostaniesz się na Kvaløyę i Sommarøy. Po drodze podziwiasz fiordy, góry, pijesz herbatę na plaży, przy odrobinie szczęścia zobaczysz renifery i łosie. W okolicach Tromsø są też idealne warunki (listopad-styczeń) do obserwacji wielorybów czy orek. Wieczorem udajesz się na polowanie na zorzę. Koszty: jednodniowa zorganizowana wycieczka po okolicach Tromsø: od 800 d0 1300 NOK (~350 – 600 PLN), obserwacja wielorybów 1500 – 1800 NOK (~700-850 PLN), polowanie na zorzę 1300 NOK = ~600 PLN).

collage okolice wpis2

DZIEŃ 3

Pora na kulig w wersji norweskiej! Pół dnia spędzamy w towarzystwie psów husky, najpierw poznając ich zwyczaje, a następnie jadąc przez bezdroża psim zaprzęgiem (1400 NOK = ~650 PLN). Wieczorem ponownie udajemy się w pogoń za światłem!

Upolowaliśmy zorzę polarną czyli kolejne marzenie spełnione.

W Tromsø nie sposób się nudzić. Przed wyjazdem warto zastanowić się na czym zależy Ci najbardziej, gdyż atrakcji jest naprawdę sporo. Głównym celem naszego wyjazdu była pogoń za światłem, dlatego aż dwa wieczory przeznaczyliśmy na polowanie na zorzę. Jeżeli chciałbyś lepiej poznać Saamów i ich tradycję, sprawdź kiedy odbywa się festiwal poświęcony ich kulturze. Jak kochasz zwierzęta, zaplanuj wyjazd w sezonie, kiedy można obserwować wieloryby i orki.

Na koniec nie pozostaje nam nic innego jak jeszcze raz zachęcić Was do poszukania biletów i w drogę!

Artykuł powstał we współpracy z

logo

  • http://tripbezendu.wordpress.com/ Kamil

    Przepięknie tam! Za miesiąc z Tromsø wyruszam na wyprawę psim zaprzęgiem przez lodową pustynię, więc mam nadzieję że też uda mi się zobaczyć zorzę! :-)
    Jak generalnie oceniacie samo miasto? Dużo ludzi na ulicach? Słyszałem, że to całkiem niemały ośrodek studencki.

    • http://www.ponioslonas.pl/ Michał Świderski

      Miasto na pewno warte zobaczenia, sporo ludzi (aczkolwiek tłoku nie ma), sporo kawiarni, pubów, widać, że istnieje tam życie poza turystyką. Zresztą, jak przylecieliśmy pierwszego dnia (lądowanie po 21), widzieliśmy w centrum dużą grupę bawiącej się młodzieży, temperatura w niczym im nie przeszkadzała;-).

  • Piotr Czyszpak

    Gdyby nie te cholerne ceny w Norwegii to bym leciał w ciemno… ale i na nią przyjdzie czas, myślę latem, autostopowo-namiotowo, a co do samej zorzy zaś to myślę że i na nią przyjdzie czas :)

    • http://www.ponioslonas.pl/ Michał Świderski

      Nie ma co odkładać, tylko lecieć, widoki są warte każdej wydanej złotówki;-). Powodzenia!

  • http://wojazer.co/ Marcin

    Ooo, super, że trafiłem na ten tekst. Wiecie, odkąd odwiedziłem Svalbard (i przelatywałem nad Tromso w drodze na tą daleką północ), myślałem, że fajnie byłoby odwiedzić także to miejsce. A odkąd zjadłem w Arctic Tapas produkty z Tromso, to już w ogóle! :) Fajna inspiracja!

    • http://www.ponioslonas.pl/ Michał Świderski

      Dzięki! My już od jakiegoś czasu marzymy o wyjeździe na Svalbard, chętnie odwiedzilibyśmy misie polarne w ich naturalnym środowisku:-).

  • http://floatingmyboat.com FloatingMyBoat

    dla tych zdjęć zorzy polarnej mogłabym tam nawet na piechotę dojść.

    • http://www.ponioslonas.pl/ Michał Świderski

      Dzięki! Gorąco zachęcamy do odwiedzenia Tromso, nie pożałujesz;-).

  • http://www.gadulec.me/ Gadulec

    Jaka droga ta Norwegia, dalej się nie mogę nadziwić, a byłam tam już 5 miesięcy łącznie 😛 Chociaż z 2 strony widok zorzy polarnej jest wart wszelkich pieniędzy…

    • http://www.ponioslonas.pl/ Michał Świderski

      Dokładnie, jak zorza dopisze, jest to jeden z najpiękniejszych spektakli na naszej planecie:-).

  • http://www.nadiavstheworld.com/ Nadia vs. the World

    Dobry wpis. Wszystko w jednym miejscu. Fajnie, że spełniliście swoje marzenie!

    • http://www.ponioslonas.pl/ Michał Świderski

      Dzięki! Zachęcamy do odwiedzenia Tromso;-).

  • http://poszli-pojechali.pl/ Tatiana || Poszli-Pojechali

    Kiedyś tam pojadę. Oglądam już kolejne zdjęcia z takich wyjazdów i zawsze to wygląda jak na innej planecie.

    • http://www.ponioslonas.pl/ Michał Świderski

      Dzięki:-)! Zorzę bez wątpienia warto zobaczyć, to naprawdę jest spektakl z innej planety;-).

  • Rafes

    Poleci ktos jakies tanie noclegi w Tromso? Moze to byc prywatny pokoj, moze ktos cos wynajmuje albo zna kogos?