#1 Pytania do …, czyli o co nas pytacie po podróży dookoła świata

Pierwsze dwa miesiące po powrocie z podróży dookoła świata to jeden z najprzyjemniejszych okresów w naszym życiu. Głównie za sprawą spotkań z najbliższymi, wielu inspirujących rozmów i naszych pierwszych wystąpień podróżniczych.

Usłyszeliśmy od Was wiele ciekawych pytań. Pomyśleliśmy, że wybierzemy te najciekawsze i odpowiemy na nie na łamach naszego bloga. Tym bardziej, że niektóre z pytań były zadawane z klauzulą: jak za bardzo osobiste to nie odpowiadajcie. Jak widać niektórzy mieli odwagę je zadać, ale niektórzy mogli ugryźć się w język. Tutaj macie czarno na białym spisane najczęściej zadawane pytania i nasze szczere odpowiedzi! Na początek 5 strzałów.

1. Zleciało, co?

Otóż nie zleciało, ale trwało i trwało! Ale wiemy o co chodzi. Z tempem życia w Warszawie czas płynie, delikatnie ujmując, bardzo szybko. Sami pamiętamy, kiedy na prozie życia rok mijał nie wiadomo kiedy. W długiej podróży, mamy na myśli powyżej pół roku, czas zwalnia. Godziny, tygodnie, miesiące trwają tyle, ile mają trwać, a czasami nawet dostaje się bonus w postaci zatrzymania czasu. Z jednej strony sam zwalniasz, zatrzymujesz się, wrzucasz wsteczny. Z drugiej: doświadczeniami, które przeżywasz, mógłbyś obdarować milion innych osób. Nie ma dwóch takich samych dni, chyba że na Twoje własne życzenie.

#1 Seria „Pytania do…”, czyli o co nas pytacie po naszym powrocie z podróży dookoła świata

2. Gdzie się Wam najbardziej podobało?

W trakcie naszej podróży spełniliśmy mnóstwo naszych marzeń: Machu Picchu, Wodospady Iguazu, Great Ocean Road czy Angkor Wat, zamknęliśmy się w buddyjskim klasztorze na medytacjach, uczyliśmy angielskiego w szkole. Ciężko jest wskazać jedno miejsce czy jedno doświadczenie, które najbardziej nam się podobało. Ale jako że to pytanie pada dość często to zrobiliśmy nasze TOP 5 (miejsca i doświadczenia) podróży:

1) Patagonia – za piękno natury, które wbija w ziemię

2) Wyspa Wielkanocna – za niesamowitą kulturę i poczucie, że jest się na samym końcu świata

3) Sulawesi – za tradycje, które miażdżą! No i za naturę, aczkolwiek trochę przysypaną śmieciami…

4) Medytacje – za 3 tygodnie w buddyjskim klasztorze, które dają inną perspektywę na życie

5) Wolontariat – bo ucząc sami nauczyliśmy się bardzo dużo

#1 Seria „Pytania do…”, czyli o co nas pytacie po naszym powrocie z podróży dookoła świata

3. Czy ciężko było wrócić do Polski?

Pamiętam, kiedy po pół roku wyobraziłam sobie sytuację, że za tydzień miałabym wrócić do Polski. Pomyślałam wtedy, że zdecydowanie nie jestem jeszcze na to gotowa. Czuliśmy z Michałem, że nie czas na powrót, że jeszcze kawał świata przed nami. Za to kiedy zbliżał się koniec wyprawy, około 9. miesiąca, zaczęliśmy trochę tęsknić. Chcieliśmy spotkać się z rodziną i przyjaciółmi, a specjały polskiej kuchni śniły nam się po nocach. Dodatkowo nasi najbliżsi wyczekiwali nas w kraju i dawali nam o tym znać. Ich pozytywną energię mogliśmy poczuć po drugiej stronie naszej planety.

Lądowanie w Polsce mieliśmy bardzo miękkie. Nasz budżet zaplanowaliśmy tak, aby móc wrócić do kraju, zatrzymać się na chwilę i nie mieć presji znalezienia pracy od zaraz, bo na koncie 0 zł. Dodatkowo, tylu spotkań w ciągu tygodnia czy nawet dnia to nie mieliśmy nigdy, a rodziny czekały na nas w domach z transparentami powitalnymi. Eksplozja powitań trwała okrągły miesiąc. I powiemy Wam, że to jeden z milszych okresów naszego życia.

Przemyślenia backpackersa na jet lagu

4. Czy znaleźliście swoje miejsce na Ziemi?

Chcieliśmy wrócić do Polski, bo czujemy, że tutaj jest nasz dom. W Polsce mamy rodzinę i przyjaciół. A kiedy zastanawiamy się, czy gdzieś tam na końcu świata znaleźliśmy swoje miejsce to i tak i nie. Tak, bo odkryliśmy kilka perełek, do których zawsze chętnie wrócimy, bez nich nasza podróż nie byłaby taka sama: ponownie Patagonia czy Wyspa Wielkanocna oraz Wyspy Togian. Nie, bo miejsca które z pozoru wydawały się idealne do zamieszkania (o wysokim standardzie życia w parze z wyluzowaną mentalnością mieszkańców i świetnymi zarobkami), jak Australia czy Nowa Zelandia, są zlokalizowane tam gdzie diabeł mówi dobranoc.

Nie da się być dalej od Polski niż w Nowej Zelandii – różnica czasu to okrągłe 12 godzin. Koszt lotu kupionego z dnia na dzień z takiego kraju może oscylować między kilkoma a kilkunastoma tysiącami PLN. Taka Nowa Zelandia dodatkowo leży na jednym z najbardziej aktywnych sejsmicznie terenów na świecie. Tam nikt nie zadaje sobie pytania „czy wybuchnie?” tylko „kiedy wybuchnie?”. Rozważając wszystkie za i przeciw na dziś dzień zostajemy w Polsce.

#1 Seria „Pytania do…”, czyli o co nas pytacie po naszym powrocie z podróży dookoła świata

5. Byliście ze sobą w tej podróży non stop razem. Czy mieliście cięższe momenty i jak sobie z nimi radziliście?

Nasze życie codzienne to zupełnie inna bajka niż wspólne podróżowanie. Jak się pracuje w różnych firmach, spotyka z innymi znajomymi, to czasem żyjemy ze sobą, ale też trochę obok siebie. Podobno nie wszystkie pary wytrzymują próbę bycia ze sobą 24 godziny na dobę przez okrągły rok. Nam się udało, co więcej scementowaliśmy nasz związek. Oczywiście, mieliśmy gorsze momenty, ale bardzo szybko pokonywaliśmy przeciwności losu. W wielu przypadkach nie ma przestrzeni na awanturę. Przecież nie wysiądziesz z autokaru, który bez przystanków jedzie przez 24 godziny po patagońskich bezdrożach. Trzeba umieć wyciągnąć rękę, a także docenić, kiedy ta druga osoba to robi. Opcja wydłużania focha tylko pogorszy już i tak złą sytuację. Co więcej, rozmawiacie ze sobą o wszystkim, obserwujecie się w zupełnie nowych okolicznościach, w efekcie poznajecie się jak dwa łyse konie. Polecamy!

#1 Seria „Pytania do…”, czyli o co nas pytacie po naszym powrocie z podróży dookoła świata

Kolejna seria „Pytania do …” wkrótce. Jeśli w między czasie chcecie nas o coś zapytać, napiszcie w komentarzu, postaramy się odpowiedzieć!