Ruta 40: tak wyobrażaliśmy sobie patagońskie drogi

Do Patagonii dostaliśmy się drogą lądową z Buenos Aires. Pierwszy przystanek w tym niesamowitym regionie mieliśmy w Puerto Madryn przy Półwyspie Valdés. Potem przemieściliśmy się do El Calafate i dalej na południe do Puerto Natales w Chile. Poza trasą do Puerto Natales, gdzie mogliśmy podziwiać pierwsze górskie krajobrazy, na pozostałych Czytaj dalej →

Cerro Torre, Fitz Roy i ich kaprysy

Po wizycie w Torres del Paine wiedzieliśmy, że klimat Patagonii jest wymagający i trzeba być przygotowanym na 4 pory roku w ciągu jednego dnia. W El Chaltén ponownie zmagaliśmy się z kapryśną pogodą i górami. Wyprawę na Cerro Torre zaplanowaliśmy na najpiękniejszy dzień w tamtym okresie. Owszem było pięknie, ale Czytaj dalej →

Torres del Paine dzień 3 i 4: po burzy zawsze wychodzi słońce

[Michał] Trzeci dzień trekkingu miał być przełomowy. Oto po raz pierwszy mieliśmy iść bez głównych bagaży (tylko z małymi plecakami) przez większość dnia – zapowiadało się więc łatwo i przyjemnie. Niestety, już w nocy mieliśmy złe przeczucia. Lało dosłownie przez cały czas, do tego wiatr hulał tak mocno, że miejscami Czytaj dalej →

Torres del Paine dzień 1 i 2: umrzemy tu!

[Baśka] Nigdy wcześniej nie chodziłam po górach z pełnym wyposażeniem kempingowym: namiot, karimaty, śpiwory, gaz, kuchenka, naczynia, jedzenie i trochę ubrań na zmianę. Za to gór i szlaków trochę w życiu poznałam. Za każdym razem jednak tak się układało, że były to jednodniowe wycieczki (Cinque Terre, Etna), trekkingi z noclegiem Czytaj dalej →

Lodowiec Perito Moreno jeszcze bardziej wyjątkowy

El Calafate to jednen z tych turystycznych punktów na mapie. Ulice zapełnione knajpami, agencjami sprzedającymi wycieczki i sklepami z odzieżą górską. Przyciąga rzesze turystów, którzy chcą obejrzeć lodowiec Perito Moreno. Jest też miejscem tranzytowym na południu Patagonii miedzy El Chaltén i Puerto Natales w Chile. Wiele jednak zależy od ludzi, Czytaj dalej →

Torres del Paine: Patagonia w najczystszej postaci

W jednej ze swoich książek Wojciech Cejrowski zauważył, że ludzie w Europie na ogół nie znają prawdziwej potęgi natury. Wiatr nie porwie Twojego domu, deszcz nie zaleje wszystkich ulic w mieście, susze nie dają się aż tak we znaki. Oczywiście zdarzają się kataklizmy, jednak na ogół żyjemy w dość przyjaznym Czytaj dalej →