Tasmańskie wspomnienia: dzień 4

Nie zaprzeczycie chyba, że miejsce na spędzenie Wigilii wybraliśmy sobie nie najgorsze: Bark Bay to nasz cel czwartego dnia trekkingu. Mieliśmy do przejścia tylko 4 godziny. Momentami było ciężko, kiedy podchodziliśmy pod jedno ze wzgórz w pełnym słońcu. Patelnia okrutna, pot lał się z nas strumieniami. Zatoka Bark jest po Czytaj dalej →