Nasz rozwód z backpackerstwem

Jeśli wybierzecie się kiedyś na safari, warto chociaż jedną noc spędzić w lodge’u. Nie popełniajcie jednak tego samego błędu co my i nie śpijcie tam pierwszej nocy!

Nasz przewodnik opowiedział nam pewną zabawną historię. Dwójka Amerykanów wykupiła u nich safari w wersji deluxe, spali w Four Seasons Serengeti. Stawka? Jakieś 1600 USD za osobę za noc, więc jak już zapłacili, to stwierdzili, że muszą w pełni skorzystać ze swojego pobytu. W efekcie nie wybrali się do parku, cały dzień spędzili między pokojem a basenem, a największym szczęściarzem w tym wszystkim był nasz przewodnik, który w ten sposób zbytnio się nie napracował.

0755 Tanzania0780 Tanzania0759 Tanzania

W naszym przypadku nie było aż tak źle (albo aż tak dobrze:-P), ale ostatecznie także opuściliśmy nasz lodge’e godzinę później niż planowaliśmy.

Był pierwszy dzień naszego safari. Jeszcze lekko chorowaliśmy, za nami była ciężka noc (wesele pod oknem naszego hotelu). Jednak pobyt w Tarangire z nawiązką wynagrodził nam drobne niedogodności. Wiele słoni, zebr oraz innych zwierząt, jeden lew i gepard (co nie jest aż tak powszechnym widokiem w tym miejscu), ptaki, małpy, jednym słowem byliśmy mega zadowoleni. Jak się miało okazać, najlepsze było dopiero przed nami.

0238 Tanzania0443 Tanzania0659 Tanzania

O Osupuko wiedzieliśmy niewiele. Strona internetowa nie rzuca na kolana, czytaliśmy, że znajduje się już poza granicami parku, więc tak naprawdę założyliśmy, że będzie dach nad głową i może jakiś prysznic, albo chociaż wiadro ciepłej wody.

Na miejscu przywitała nas dosłownie cała obsługa: właściciel, kucharze, recepcjonistka, paru Masajów.

0793 Tanzania

– Jesteście jedynymi gośćmi, więc dostaniecie nasz najlepszy domek, dla nowożeńców.

Dla nas bomba, dajcie nam jeść i idziemy spać:-).

– Chciałbym na początku powiedzieć Wam, co i jak. W tym miejscu możecie korzystać z wifi, jednak działa tylko do 22:00.

Wow:-)! Jest elektryczność, może będzie ciepły prysznic:-)!

DCIM100GOPROGOPR0878.DCIM100GOPROGOPR0882.

– Kolacja o godzinie 20:00. Przy restauracji znajduje się też basen z widokiem na park, możecie z niego korzystać, kiedy chcecie.

Basen? Patrzę na oczy Basi, chyba widzę łzy szczęścia. Jest naprawdę dobrze!

0772 TanzaniaP1010557-2

– Jak już powiedziałem, dostaniecie naszą największą chatkę, z tarasem, klimatyzacją…

– Ciepły prysznic?

– Macie 2 prysznice z ciepłą wodą – jeden wewnątrz, jeden na zewnątrz, ale z tego drugiego nie korzystajcie po zmroku, bo czasem potrafią zabłądzić tu dzikie zwierzęta. Zresztą, jak będziecie chcieli gdzieś iść, to nas wołajcie, to zaprowadzimy Was gdzie trzeba.

P1010566

Teraz było już naprawdę dobrze! Poszliśmy do naszej chatki, a tam wszystko dokładnie tak, jak zostało to nam przedstawione. Do tego szlafroki, komplet kosmetyków i wszystko czego dusza zapragnie.

P1010501DCIM100GOPROGOPR0868.

Co więcej, wszystko w naszej chatce zostało zaplanowane pod kątem obserwacji zwierząt. Możesz więc brać prysznic, a nawet załatwiać dwójkę w toalecie z takim oto widokiem:

P1010526

Tak, tak, naprzeciw muszli klozetowej znajduje się wielkie okno z widokiem na park!

Tak więc, pomimo iż widzieliśmy całą masę zwierząt w Tarangire, wieczorem zobaczyliśmy jeszcze antylopy i małpki, a następnego dnia nawet żyrafy. Jeśli więc tak wyglądały widoki w Four Seasons Serengeti, łatwiej nam zrozumieć decyzję dwójki Amerykanów o pozostaniu w hotelu.

P1010544

Osobny akapit należy się naszej kolacji. Jedzenie – pierwsza klasa! Do tego bar z zimnymi napojami, oczywiście, wszystko przy basenie z widokiem na dziką naturę. Zaraz po jedzeniu usłyszeliśmy jakieś dziwne odgłosy – właściciel Osupuko zarządził pokaz tańców masajskich, w który ponownie zaangażował cały personel, a na pewnym etapie także i nas. Super przeżycie, które też dobrze oddaje atmosferę tego miejsca – luźna, pozytywna i w 100% nastawiona na sprawienie, by Twój pobyt był niezapomniany.

Następnego dnia wstaliśmy na wschód słońca, pospacerowaliśmy po lodge’u wokół biegających antylop, pogapiliśmy się na żyrafy, po czym zjedliśmy śniadanie i podjęliśmy próbę wyruszenia w trasę. Oczywiście, nieudaną. Zrobiliśmy jeszcze kilka fotek, wypiliśmy jeszcze jedną kawę, po czym, już mocno spóźnieni, opuściliśmy Osupuko.

P1010512-20733 TanzaniaDCIM100GOPROGOPR0872.

– Chyba zapomnieliśmy skorzystać z netu…

– Chyba tak. Mam nadzieję, że po tym wszystkim damy radę zasnąć w namiocie:-)!

Ze spaniem w namiocie problemów nie było (no, może poza niespodziewanymi gośćmi, przechadzającymi się obok), ale nie da się ukryć, że noc w lodge’u lepiej zaserwować sobie na koniec wyprawy.

Naszą relację z safari znajdziecie tutaj.

Artykuł powstał we współpracy z

Logo Oltumure

  • Natalia Jaranowska

    Ale przygoda!

    • http://www.ponioslonas.pl/ Michał Świderski

      Dziękujemy – Tanzania jest super;-)!

  • http://www.dalekoniedaleko.pl Daleko niedaleko

    Nie widzę nic złego w odrobinie luksusu od czasu do czasu. A lodże i campy w parkach narodowych Kenii czy Tanzanii sa super. Szczególnie, kiedy wieczorem można jeszcze obserwowac zwierzęta. W Ruaha jak brałam prysznic, to koło mojego namiotu pasły się impale, po kolacji przemaszerował obok słoń, w nocy słyszałam porykiwanie lwów a nad ranem przy śniadaniu towarzyszyła nam żyrafa :)

    • http://www.ponioslonas.pl/ Michał Świderski

      Za to też uwielbiam Tanzanię:-)! U nas było podobnie, zarówno w lodge’u, jak pod namiotami – jak nie zebra, to antylopa lub żyrafa, czasem jakiś ryk w środku nocy metr obok Twojego namiotu – to się nazywa bliskie spotkania z naturą:-)!

  • http://floatingmyboat.com Kinga | Floating My Boat

    historia o Amerykanach –
    😀

    sadząc po tytule myślałam, że tu grubsze rozkminy nad sensem podróży będą odchodzić. 😉 a safari przecież backpackerstwa nie wyklucza, nie? :)

    • http://www.ponioslonas.pl/ Michał Świderski

      Pewnie zależy to od definicji backpackerstwa, bo nawet śpiąc w namiotach koszty tu są dość wysokie. Czytaliśmy, że można podróżować wzdłuż granicy parku i wtedy wychodzi to taniej, można też pojechać do mniej znanych parków, ale jak już chcesz pojechać do Serengeti to nawet śpiąc w namiocie i dzieląc auto między parę osób koszty są spore…

  • Kornelia S-p

    Od czasu do czasu można zmienić tryb podróżowania :) Domek super, widoki też. To musi być chyba niesamowite uczucie zobaczyć te wszystkie zwierzęta na żywo zamiast w zoo.

    • http://www.ponioslonas.pl/ Michał Świderski

      Potwierdzamy, uczucie jest niesamowite bez względu na to czy śpisz w namiocie czy w lodge’u;-)!

  • Anita Skowera

    Chwilowy luksus chyba jeszcze nikomu nie zaszkodził i nie namieszał w głowach 😉 Zazdrościmy tej miejscóweczki i widoków! Cudne :-)

    • http://www.ponioslonas.pl/ Michał Świderski

      Dziękujemy:-)!

  • http://wojazer.co/ Marcin | Wojażer

    Ja tam luksus (szczególnie taki, za który płacę okazyjne ceny), lubię bardzo i nigdy mi to nie przeszkadzało :)

    • http://www.ponioslonas.pl/ Michał Świderski

      I słusznie:-)!

  • http://www.pozornie-zalezna.blog.pl/ Zależna

    aaaa, żyrafy! Kurcze, nigdy mnie Afryka bardzo nie pociągała, ale jednak, jak sobie wyobraziłam siedzenie za biurkiem i pracę na laptopie z żyrafą za oknem, to mogę zmienić zdanie.

    • http://www.ponioslonas.pl/ Michał Świderski

      Za nami ciągnęła się już od kilku lat (nie liczę Egiptu i Tunezji;-)), w końcu polecieliśmy i nie żałujemy:-)!